Kwiecień 30, 2016

Dziś  był u nas  Pan elektryk aby naprawić  wszystkie  gniazdka  elektryczne.Wreszcie mogłam zwinąć  wszystkie przedłużacze;)Przemeblować nasz  pokoik  tak ,że  jest  nam wygodniej i ładniej  wygląda.Ale ja się cieszę;)))Dbam o to nasze mieszkanko,wyprane, wysprzątane tylko to  jest  czyjeś…tak w sercu ściska,że nie  mamy w  Toruniu swojego mieszkania.Nie chcę wracać na Śląsk ale  czy  doczekamy się mieszkania komunalnego?Byliśmy na spacerze, nad Wisłą.wiem,że  to śmiesznie brzmi ale jakie tutaj jest powietrze;)))Ciągle  się nim zachwycam, a  chłopcy nie chorują.Mateusz  pyta  mnie, czy pójdziemy na basen, powiedziałam mu ,że  tak, ale … nie  stać  mnie, oby to 500+ przyszło na konto.Czy my kiedyś będziemy mogli żyć normalnie…Samotność, poczucie bycia  gorszym, wieczne problemy…Czasem mam dosyć, czasem czuję  się jak idiotka  gdy cieszę się z rzeczy na które  inni nawet nie zwracają uwagi.Ale  tak muszę aby  nie zwariować.Więc  cieszę  się z    małych rzeczy.Z tego,że  pojawiła się pewna Osoba i do mnie pisze,na  cały ten blog  na tylu ludzi Ktoś okazał się  żywy,a nie anonimowy.A ja wiem  dlaczego wszyscy tak się ukrywają…bo się przerazili naszej  zrzutki…;)Co  w niej jest  złego, że proszę o pomoc dla dzieci.Tak boli,że ludzie  pomagają na chorego kotka , pieska a  dziecko z powodu głupiej matki nie może otrzymać pomocy.Bardzo mnie to boli,ale  cóż…ja z pomocą ,czy bez pomocy dla moich chłopców muszę  być silna.Ta  moja walka o Toruń, o której piszę od  tylu miesięcy, jeszcze przed przeprowadzką  niech będzie  tego przykładem…mojej walki  do kresu sił.To dla  nich tutaj przyjechałam  i dla nich marzę o mieszkaniu i dla nich jest ta  zrzutka i ten blog…Szukam pomocy  dla nich…bo co by było gdybym na wszystko machnęła  ręką…Chcę być dla moich dzieci parasolem niech cały deszcz  zła bólu spadnie na mnie a  ich ominie:)

 

2012011404520120114050kołdra 00220120114054abc 104

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/5 (0 votes cast)

Przed snem;)

Dziś chłopcy skończyli lekcje o tej samej godzinie, więc nie musiałam za nimi biegać oddzielnie, poniedziałek i wtorek wolny.Po południu jak zwykle piłka nożna w gronie ministrantów.Dla chłopców obojętnie czy zdrowych czy z autyzmem , autyzmem i ADHD  jak u moich bieganie za piłką w gronie kolegów  to wspaniała terapia.Jestem z  nich taka dumna;)Właśnie dopiekłam królika i powiesiłam pranie  i  mogę spokojnie iść spać.Chciałam jednak podzielić się jeszcze jedną radością,że 500+płacą w Toruniu cały maj 2, 6,10,17 itd.Ja nie wiem  kiedy my dostaniemy je,ale  to wreszcie pozwoli nam godnie żyć.Już nie będę musiała nikogo prosić o zrozumienie i pomoc.Te pieniążki bardzo pomogą w opiece nad chłopcami.Gdy jechałam do Torunia nawet mi przez  myśl nie przeszło,że takie świadczenie będzie.Bóg czuwa nad nami;)

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/5 (0 votes cast)

Dopisek;)

Dziś  dodałam pierwszy  filmik   ale  nawet  nie umiem go  przekręcić  w odpowiednią stronę…dlatego  widać  bokiem niestety.Skoro  się  udało  jednak coś  dodać  będę  to  robić  częściej.Wczoraj  wzięłam chłopców na basen.Ciężko u mnie z kasą  a  chciała bym aby można  choć raz  w tygodniu.Gdyby zrzutka ruszyła…Puki co popatrzcie  na moich chłopców na żywo;)

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/5 (0 votes cast)

Po co…

Dziś  napiszę krótko (chyba)znów ktoś  mnie  krytykuje za  zrzutkę.Pisanie  mi ,że  komuś jest  ciężko  i nie prosi o pomoc a  wyrzuca  mi,że ja to robię…to  jest  dziecinne,bo przecież  każdy jest  wolny i może walczyć.Ciągle  ktoś ma  do  mnie pretensje, żeby nie było  tych wszystkich  problemów, nie ma  na blogu komentarzy,ale  przeżywam  mocno.Trudno powiedzieć  dlaczego  na leczenie zwierzaka udaje się zebrać  pieniądze  a na dziecka nie.A może  nie powinnam prosić…może nie powinnam w ogóle  pisać…Nie wiem kiedy będzie  500+ ale gdy  je dostanę, chyba  przestanę  tu pisać,  po co  mam kogoś  wkurzać, tym ,że  założyłam zrzutkę;)..

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/5 (0 votes cast)

Pragnienia….

Niedawno odwiedziła nas komisja mieszkaniowa.Nie było by  w tym nic dziwnego,gdyby nie to,że  pisze iż takie komisje odwiedzają od  czerwca do października,więc  czemu tak wcześnie?Może będzie jeszcze jedna…Dla mnie  mogła by być co tydzień byle by tylko dostać się  na listę oczekujących.O tym dowiem  się w grudniu.Jestem szczęśliwa,że  mieszkamy w Toruniu,a  jestem smutna,że nie wiem czy nie trzeba będzie wyjechać na Śląsk.Jednak  to nie dziś…obecnie  czekam  na 500+.Z  zasiłków zostają mi grosze po wszystkich opłatach  więc te pieniądze  z  500+ pozwoliły  by  nam godnie żyć.Niestety  chodzą słuchy,że wypłacać  mają dopiero w lipcu.Choć słyszałam ,też,że  w maju…bardzo  bym chciała…Suplementy,spodnie dla  chłopców itd.Tych  wydatków  jest wiele.Najnowszy problem  to  matematyka u Piotrka.Nigdy nie  byłam orłem z tego przedmiotu ,a to co on ma   w szkole  zaczyna  wymykać  mi się  z  mojego zasobu wiedzy.Inne przedmioty  też trzeba systematycznie jak to mówią zakuwać:)Zanim dziecko się czegoś nauczy …mama musi się  nauczyć pierwsza:)Wszystkie  lekcje, prace domowe, pakowanie  plecaków  2 klasy  na raz.A chłopcy…do nauki się nie garną.W szkole czują się bardzo dobrze,widzę  jak się  zmieniają.Są bardziej otwarci,więcej rozmawiają,się śmieją.Zmienia się ich obycie.Tego chciałam,aby się rozwinęli społecznie,otworzyli  na świat, dobrze czuli  wśród ludzi.Tak  to już jest ,że  tolerancja dla osób INNYCH w społeczeństwie  jest  bardzo  mała prawie żadna.Stworzyć dziecku dobre i przyjazne środowisko jest  o wiele  ważniejsze  niż nauczenie go  równania z matematyki,ale  o to też dbam.Mieszkanie   w  Toruniu jest naszym pragnieniem,jednak   tak jak w przypadku naszej  zrzutki  trzeba  pogodzić się  z tym,że wcale  nie musi się udać, mimo dobrych celów i intencji.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/5 (0 votes cast)

Wkurzona jestem

Pamiętam  ten czas  gdy byliśmy jeszcze na Śląsku  gdy  Piotruś  zdał  do  6 klasy i z  co raz  większym niepokojem szukałam mu szkoły.Gdzie ja nie byłam , nawet   w szkołach katolickich, bo liczyłam na to,że może  tam przygarną  chłopca  z autyzmem…wszędzie  słyszałam,że  nie mamy miejsc  dla dzieci z innej gminy,albo,że nie mamy doświadczenia  z  takimi dziećmi…dojazdy też  nie były łatwe, bo samochód  to  zupełnie inna bajka niż autobus, czy pociąg.Potem  ta  nadzieja  na zamianę mieszkania w  Toruniu, te prawie rok trwające  nadzieje ,że może jednak się uda…ale się nie udało.Nie chciałam rezygnować, nie chciałam się poddać i o to jesteśmy w Toruniu  już 9,5 miesiąca.Ale  od  kiedy podjęłam walkę o moje dzieci, że nie dam ich do szkoły specjalnej,do dzisiejszego  dnia  opłacam to wielkim stresem i   trudnościami.Jeśli ktoś myśli,że jest  mi różowo, to zapewniam,że ani jednej nocy nie przespałam spokojnie  z powodu problemów.Kilka razy  już się pakowałam,a nawet  wysłałam rzeczy na Śląsk.Bo jestem  tylko człowiekiem, nie  mam w sobie nadludzkiej siły.Ostatnio  napisałam tu o zrzutce  i mi się za to bardzo dostało.Przepłakałam trochę czasu ale  trzeba się wziąć  w garść.Nie będę  wstydzić się tego,że  proszę o pomoc dla dzieci.Niech wstydzą się ci, co mnie krytykują i ci  co mogą pomóc,ale nie chcą.Jeżeli  ktoś mi napisze,moje wady,wykreśli z  moich wpisów to,że  się załamuję,że  się chwieję ,że jestem słaba i będzie  mnie zadręczał tym,że  nie jestem doskonała odpowiem  krótko, przeżyj  moje życie tak  jak ja i wtedy będziesz miał prawo  mnie oceniać.Ja  podjęłam walkę o szkołę, walkę o bloga,dla  moich dzieci bo bardzo kocham chłopców,lecz  droga  którą idę nie jest  prosta i nie potrzebuję aby  ktoś  skalał mi po głowie,ale  aby ktoś mnie podtrzymał.Czasem  na prawdę  nie mam siły.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/5 (0 votes cast)