Smutno:(((

Wczoraj Piotruś dostał zdjęcie w szkole,które wcześniej robili,Mateusz nie dostał i dostał szału,że brat ma a on nie.Dostał je dopiero dziś ale w domu piekło.Dziś też miałam przykrą rozmowę o moim Mateuszu z powodu jego zachowania.W domu również co chwilę awantura wrzask,bicie,plucie, gryzienie i to jeden nie odstaje drugiemu.Można zwariować od tego.Sama mam znów problemy z zębami i co tam opisywać przez to wszystko chce mi się płakać.Nawet nie ma komu o tym powiedzieć.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/5 (0 votes cast)

Ach ten Toruń…

Dziś napisała do mnie Pani z Torunia i zapytała ile kosztuje wykupienie mojego mieszkania.Poczułam się jakoś tak dziwnie.Ma ta Pani przyjechać do nas na początku maja.Trudne jest dla mnie to czekanie bo prócz szkoły nic w tym Toruniu nie jest dla mnie pewne.Wynajmowanie,czy zamiana…przeprowadzka, organizacja.Dam radę bo robię to dla chłopców ale to dla mnie trudne i czuję się z tym tak bardzo samotna.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/5 (0 votes cast)

Zawsze walka…

Dziś Piotruś dostał z religii 6kę.Mateusz wczoraj pisał sprawdzian z przymiotników i przysłówków i dostał 4+,a dziś kolejny sprawdzian z tego samego.Jutro ma sprawdzian z matematyki.Dużo czasu spędzamy na nauce,ćwiczeniach,chłopcy bardzo potrzebują ciągłej pomocy.Wielkimi krokami zbliża się Toruń,to wszystko dla dzieci:)Staram się cicho trwać w codziennych obowiązkach,nie wiem czy pisanie o tym to coś ważnego, bo to przecież mój obowiązek i moja miłość do własnych dzieci.Codzienność każdej matki:)Tylko…dzisiejszy świat jest taki szalony,potrzebuje silnych wrażeń, emocji:(Boję się,że przez to,że moje życie jest takie szare,monotonne i zwykłe nie zaciekawię nim nikogo.Mimo to bardzo się cieszę z tego,że daję sobie radę,że nie jestem w sytuacji gdy bardzo czekałam na pomoc innych.Nie, nie jest różowo,ale daję radę już nie jestem w tak beznadziejnej sytuacji jak byłam.Man ogromne pragnienie by wyszło nam w tym Toruniu.Chłopcy często pytają o szkołę,mówią ,że tam jest super,wspominają,mam nadzieję,że dam radę wszystko zorganizować,może uda się zamienić mieszkanie,Pani z Torunia ma przyjechać w maju i może zdecyduje się na zamianę.Autyzm to trudna choroba,cierpi dziecko i jego bliscy,doświadcza się niezrozumienia,bezsilności, nie raz płyną łzy a w głowie wali jak łomem pytanie dlaczego, bo gdyby nie autyzm…Gdyby nie autyzm była bym pewnie w pracy a chłopcy na boisku grając w piłkę…niestety on jest i dlatego nasze życie zawsze będzie walką.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/5 (0 votes cast)

Dalej i dalej…wciąż…

Przeżyłam zatrucie pokarmowe stulecia,w środę w nocy musiałam udać się po pomoc medyczną.Dziś już jako tako funkcjonuję ale wszystko mi drży w środku i wyjście do szkoły jest prawdziwym wyzwaniem.Ostatnio nawet na pisanie tu nie miałam siły.Niestety Mateusz nie może jeść jajek,pojawiły się rany na ciele i biegunka,ale już nie podaję i jest lepiej.Szkoda lecz cóż.W szkole organizuje się wycieczka szkolna dla Piotrusia klasy,ale on nie pojedzie.Mateusz również niedługo ma wycieczkę i również nie pojedzie.Nie chodzi tu tylko o kasę.Zaobserwowałam,że dzieci zdrowe traktują mojego syna jak powietrze,więc jaka radość przebywać z nimi i patrzeć na nich?Gdyby Piotruś był samodzielny, choć sam jadł…niestety ja jako mama wiem najlepiej jak wiele trzeba mu pomagać.Owszem mogła bym jechać razem,ale wtedy trzeba zabrać Mateusza i załatwić opiekę nad psem i jak bym pojechała na tę wycieczkę to trzeba i na drugą.Dużo zamieszania,kasy, problemu dlatego nie jadą,już nie długo pojedziemy do Torunia ,jak tylko dostanę zasiłki, to też wycieczka i to nie byle jaka 12 godzin w jedną stronę.Wczoraj wieczorem za blokiem widziałam aż cztery jeże,to oznacza,że wiosna wreszcie stała się faktem,a za oknem ptasi koncert,chłopcy chcą na rowery lecz ja jeszcze nie mam siły, z resztą jeden wymaga nasmarowania i poprawienia ustawienia kierownicy.Na początku maja ma przyjechać Pani z Torunia ,aby zobaczyć nasze mieszkanie.Przydało by się odmalować ściany bo chłopcy niestety nie szanują, tu i tam wykonać drobne naprawy.Na tę zamianę jest maleńka szansa, bo to starsza Osoba i nie chce 3 piętra.Puki co nadal opłacam to wynajęte.Jest to dla mnie jakiś psychiczny spokój,że coś mam.Pewnie,że zamiana była by najlepszym rozwiązaniem,ale jeśli nie wyjdzie to mamy już swój toruński azyl.Pozostaje jeszcze kwestia przeprowadzki.Dowiedziałam się,że koszt wynajęcia samochodu,kierowcy i dodatkowego człowieka do znoszenia i wnoszenia mebli z podróżą zmieści się w kwocie 2tyś zł.Czekam więc do wizyty tej Pani,a potem kartoniki,kartony,pakowanie,zaklejanie,zabezpieczanie itd.Marzę aby było już po.Jestem sama z tym wszystkim i mam pod opieką 2je chorych dzieci, to dla mnie ogromne wyzwanie,piszę o tym bo ciągle tym żyję.Przydało by mi się jakieś wsparcie,ale wiem,że o to jest trudno, dobrze :przynajmniej o tym napisać.Wiem,że najważniejsza jest miłość ,a ja to robię dla chłopców,aby mieli lepszą przyszłość,lepsza szkoła, większa pomoc odbije się kiedyś na ich dorosłym życiu,więc się nie poddam:)

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/5 (0 votes cast)

Wierzę w naszą wiosnę:)))

Wczoraj wkleiłam tu ogłoszenie o turnusie.Takich ogłoszeń spotykam wiele i uważam,że to jest niezły biznes.Chyba przechodzę na kolejny etap dojrzałości bo mnie to tylko rozbawiło.Wczoraj jednak nie miałam czasu tego skomentować dlatego czynię to dziś i myślę,że to wystarczy,przecież wiadomo,że ktoś kto ma chore dziecko i jest na świadczeniu nie da rady opłacić takiego turnusu, tylko nielicznych na to stać.Moją radością są…jajka Mateusz zjadł w Święta 3 jajka bardzo chciał i nie było biegunki,ani bólu brzucha.Dla mnie to ogromna sprawa, bo jajko jest wartościowe i ma tyle zastosowań,że chce mi się płakać z radości.Po cichu myślę o innych produktach ale powolutku.Jest taki zamiennik jajka w proszku nie mogę już na niego patrzeć, więc jeśli nadal nie będzie problemu ,to dieta będzie rozszerzona:))Często teraz jestem na Facebooku na grupie gdzie są rodzice dzieci niepełnosprawnych.To wspaniałe miejsce, tematy bliskie mojemu sercu.Dlatego nie czuję się już tak bardzo samotna.Jeszcze nie jestem silna po chorobie a tak wchodząc w szczeg. to te moje chorowanie nadal trwa.Jenak przez Święta sobie odpoczęłam.Jutro wszystko wraca do normalnego trybu,szkoła, ćwiczenia.Na początku maja przyjedzie do nas Pani z Torunia,może zechce się z nami zamienić na mieszkanie.Nie muszę tłumaczyć jakie było by to dla nas szczęście.Wtedy wynajęła bym wielki samochód załadowało by się wszystkie rzeczy i do Torunia:)Na razie wynajmowanie,a nadzieja o zamianie tli się gdzieś na dnie serca.Wiem,że w koło piszę o mojej radości z uwolnienia się od Ultimo i Providentu ale to dla mnie tak ogromne szczęście.Pisałam kiedyś,że gdybym pozbyła się tych kłopotów to zacznę żyć i tak się dzieje.Nie od razu gwałtownie ale z dnia na dzień przybywa mi spokoju i radości.Cały swój czas poświęcam chłopcom.Piotruś zaczyna się buntować,zdarza się brzydko odezwać…widzę,że wchodzi w trudny wiek.Trzeba mu wszystko spokojnie tłumaczyć,pokazywać,że jest ważny,akceptowany,pomagać przetrzymać kryzysowe sytuacje.Niestety autyzm pogłębia pewne problemy zdrowy chłopiec o wiele lepiej radzi sobie z emocjami,lepiej rozumie świat, potrafi odczytywać sygnały płynące od innych.Piotrek tego nie umie, dlatego to bardzo delikatny czas.Pełna akceptacja zwiększa u niego poczucie własnej wartości i poczucie bezpieczeństwa jednocześnie muszę muszę być stanowcza i konsekwentna.Bycie mamą dwóch facecików to wyzwanie,ale nie boję się:)Czasem tylko uśmiecham się do siebie,że czas tak szybko płynie,że niedawno wpychałam pod górę wózek z moim Skarbami i spałam jak parowóz,że w wydatkach takie ważne miejsce zajmowały pampersy,a dziś to już nastolatek,ani się obejrzę gdy będę miała w domu dwóch dorosłych facetów.Że z autyzmem trudno mogło być gorzej …zanik mięśni, padaczka lekooporna ze 100 atakami dziennie, moli by leżeć jak te roślinki.Dużo tu pisałam o tym jak się zadręczam ,że chłopcy nie mają fachowej terapii,leczenia,że sama po omacku wszystko robię,ale teraz gdy co raz bliżej do Torunia to i spokój we mnie rośnie,bo tam nas rozumieją a zrozumienie to często przynosi skutek terapeutyczny.Dalej więc będę walczyć i się starać.Czego się boję…przeprowadzki,to jest bardzo trudna sprawa.W przypadku zamiany mieszkania na szczęście jednorazowa,ale przy wynajmowaniu słodko nie będzie…co zostawić,a co wziąć jak przewieźć np. rowery .Brać lodówkę i pralkę czy lepiej kupić jakąś używaną…to są ważne sprawy.Robi się wiosennie,wierzę w wiosnę w naszym życiu:))))

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/5 (0 votes cast)

Pogoda dla bogaczy

Turnus hiperbaryczny stacjonarny – Poznań 4 – 29 maja 2015

Cel: Nadrzędnym celem turnusów hiperbarycznych
jest wspomaganie procesu leczniczego dzieci z zaburzeniami
rozwojowymi poprzez wykorzystanie metody hiperbarii tlenowej
(HBOT). Jest to cenna i stosowana na całym świecie metoda
polegająca na dostarczeniu czystego tlenu do organizmu w
warunkach podwyższonego ciśnienia atmosferycznego.
Dzięki temu następuje:
– przywrócenie naturalnych systemów obronnych,
– znaczące podwyższenie wydolności fizycznej,
– przyspieszenie naturalnych procesów naprawczych i
regeneracyjnych.
W przypadku dzieci z zaburzeniami rozwoju istotnym aspektem jest zmniejszenie stanu zapalnego w obrębie
m.in. ośrodkowego układu nerwowego, a tym samym zwiększenie przepływu krwi i dotlenienia tkanki
nerwowej mózgu i innych narządów. Można więc założyć, że dla zdecydowanej większości dzieci obarczonych
różnymi dolegliwościami chorobowymi, metoda leczenia z wykorzystaniem hiperbarii tlenowej, będzie
niezwykle cennym czynnikiem torującym prawidłowy rozwój dziecka. Dotyczy to szerokiej grupy dzieci, m.in.
ze spektrum autyzmu, z mózgowym porażeniem dziecięcym, z incydentami niedotlenieniowymi mózgu,
urazowymi uszkodzeniami mózgu itd. Zastosowanie terapii tlenowej w medycynie jest licznie opisywane w
literaturze medycznej a w wielu krajach standardem w procesie leczniczym.
Dodatkowymi celami turnusów są: (1) wyznaczenie kierunków oddziaływań rehabilitacyjnych dziecka z zakresu
pedagogiki, integracji sensorycznej oraz rehabilitacji ruchowej oraz (2) biorąc pod uwagę twierdzenie, że
kluczem do sukcesu rehabilitacji dziecka jest RODZIC -wsparcie wielokierunkowe oraz edukacja rodzica w
sytuacji pojawienia się dziecka niepełnosprawnego w rodzinie.
———————————————————————————————-
Grupa docelowa: dzieci z zaburzeniami ze spektrum autyzmu i innymi
problemami neurorozwojowymi oraz z niepełnosprawnościami
sprzężonymi.
———————————————————————————————-
Czas trwania turnusu: 4 tygodnie (bez sobót i niedziel).
W tym czasie odbywać się będą:
– dwie sesje hiperbaryczne każdego dnia- w godzinie porannej
i popołudniowej
– zajęcia terapeutyczne dla dzieci (z pedagogiem, fizjoterapeutą i specjalistą integracji sensorycznej)
– zajęcia szkoleniowe i warsztatowe dla rodziców (dotyczące nauki wspomagania rozwoju dziecka z
wyjątkowymi potrzebami).
——————————————————————————————————————
Nadzór merytoryczny: – dr Anna Kostiukow – dr nauk o zdrowiu, fizjoterapeuta, manager zoz, specjalista
zdrowia publicznego – ze szczególnym uwzględnieniem promocji zdrowia w autyzmie, doradca zawodowy
osób niepełnosprawnych.
Wykładowca w:
Uniwersytecie Medycznym w Poznaniu,
Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Koninie,
Wyższej Szkole Nauk Humanistycznych i Dziennikarstwa w Poznaniu,
Wyższej Szkole Umiejętności Społecznych
Wyższej Szkole Milenium W Gnieźnie. (w trzech z ww. jako wykładowca na studiach podyplomowych
z zakresu autyzmu dla nauczycieli i terapeutów)
Ponadto, uczestniczka wielu kursów/szkoleń/konferencji poświęconych tematyce autyzmu:
kursy m.in.:III stopniowy terapii behawioralnej, I stopnia Handle, i in.
konferencje m.in.: DZIECKO Z AUTYZMEM I ZESPOŁEM ASPERGERA W PLACÓWCE OŚWIATOWEJ (jako
prelegent i uczestnik), konferencja AUTYZM-PROBLEM-ROZWIĄZANIE (jako członek komitetu organizacyjnego
i prelegent), i.in.
warsztaty m.in.: PRZEŁOMOWE STRATEGIE DLA AUTYZMU- WPROWADZENIE DO PROGRAMU SON-RISE, i in.
szkolenia m.in.: Asystent Cień Dziecka z Zaburzeniami Ze Spektrum Autyzmu w Przedszkolu, Strategie
Radzenia Sobie i Zapobiegania w Sytuacjach Kryzysowych, Zabawa Inspirująca Rozwój, Terapia Taktylna,
Terapia Ustno-Twarzowa i in.
Przez ostatnich kilka lat wiceprezes Stowarzyszenia na rzecz Osób z Autyzmem „GEPETTO”, doradca
merytoryczny w Przedszkolu z Oddziałami dla Dzieci z Autyzmem PINOKIO, koordynator grupy wsparcia dla
matek osób z autyzmem KLUB SUPER MAMY, konsultant diagnostyczno-żywieniowy dla osób z autyzmem.
—————————————————————————————————————–
Kadra: wykwalifikowani i wyselekcjonowani fizjoterapeuci z wyjątkową wrażliwością na potrzeby naszych
dzieci z zaburzeniami rozwojowymi
—————————————————————————————————————–
Miejsce: Poznań, Centrum Miasta
Jest to nowo wyremontowany, przyjemny i przestronny budynek z własnym parkingiem, salami
dodatkowymi, aneksem kuchennym itd. Istnieje także dodatkowa możliwość wynajęcia mieszkania (typ
studio z łazienką i aneksem kuchennym) w tym samym budynku na cały czas trwania turnusu
hiperbarycznego.
—————————————————————————————————————
Oprócz niezwykle cennych walorów tlenu hiperbarycznego aplikowanego dziecku wymagającemu wsparcia
rozwoju (w ciągu 40 sesji wejść do komory ), pobyt u nas będzie także cennym doświadczeniem dla rodzica!
—————————————————————————————————————-
Po odbytym turnusie hiperbarycznym rodzic otrzyma:
– wytyczne do dalszego postępowania i planowania toku rehabilitacji
dziecka
– diagnozę integracji sensorycznej z zaleceniami do realizacji w
środowisku domowym
– ocenę pedagogiczną dziecka ze wskazówkami do pracy indywidualnej
w środowisku domowym
– wykaz niezbędnych badań medycznych w celu poszukiwania przyczyn
zaburzeń rozwojowych
– listę konkretnych i precyzyjnych wskazówek dotyczących dostosowania
środowiska domowego w celu torowania prawidłowego rozwoju
– wszystkie materiały szkoleniowe.
Koszt turnusu: 8000 pln.
WYSTAWIAMY FAKTURY NA FUNDCJE!
WSPÓŁPRACUJEMY Z RÓZNYMI FUNDACJAMI!
DOKONAMY WSZELKICH STARAŃ, ABY ZAPŁATA ZA TURNUS ODBYWAŁA SIĘ DLA RODZICÓW W SPOBÓB
BEZGOTOWKOWY (jeśli są dostępne środki na subkoncie Fundacji)
Zapisy: poznan@centrum-hiperbaryczne.pl lub telefonicznie: 609 447 545

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/5 (0 votes cast)

Chore dzieci,niosą ciężki krzyż…

Wczoraj oddałam stroje ministranckie chłopców.Trudna decyzja,ale innej nie mogłam podjąć.Zdrowi chłopcy traktowali moich synów jak powietrze to bolało…W Piątek gdy nie pozwolili im służyć Piotruś bardzo płakał,a wszystko dlatego,że nie zapamiętał informacji w czwartek na zbiórce o tym,że w piątek też jest zbiórka rano.Dlatego,że nie byli na niej , wieczorem nie mogli służyć.A w czwartek po zbiórce pytałam innych chłopców co było i tylko strząchali ramionami.To strasznie upokarzające.Zawsze gdy przychodziłam prze de mszą aby przebrać chłopców inni moim dzieciom nie mówili nawet cześć,rozmawiali odwracając się tyłem.Kiedyś kazali Mateuszowi bić Piotrusia i mieli z tego zabawę.Wszystkiego nie opiszę ale wczoraj przelała się czara goryczy,łzy moich dzieci,że nie mogli służyć wystarczyły abym podjęła tę trudną decyzję.Ksiądz nie miał czasu rozmawiać, przyjął moją decyzję w biegu.Skończyło się.Patrząc z innej strony to rozumiem,że dla ludzi niepełnosprawny to ktoś kto siedzi na wózku inwalidzkim a chłopcy fizycznie wyglądają zdrowo więc jak się dziwić ,że chłopcy nie rozumieją moich dzieci.Choć kilku uczy się z Piotrusiem w klasie i wiedzą jak on funkcjonuje na lekcjach.Jest mi bardzo trudno pogodzić się z tym,że moje dzieci są i będą odrzucane, bo na to nie zasłużyły.Chronię ich ,ale wiem,że nie zawsze tak się da.Gdy chłopcy byli mali to wystarczył wózek, ciepły kocyk sucha pieluszka,a w miarę jak rosną co raz trudniej jest ich chronić.Gdybym mogła przemieniła bym ich życie w piękną bajkę,dala co najlepsze,a życie to nie bajka.Ostatnio gdy czytałam diagnozy chłopców w Orzeczeniach załamałam się ,ale nie chciałam tu o tym pisać,bo to nic by nie pomogło.Trzeba walczyć.Boję się przeprowadzki do Torunia.Nie decyzji ale samej przeprowadzki.Czy dam radę?A kto ma dać radę i mnie zastąpić?Zastąpić się nie da,ale można mi pomóc.Piotruś i Mateusz to dzieci niewinne i bardzo nieszczęśliwe.Chorują na autyzm mają tylko mamę,nawet kolegów nie mają.Bardzo ich kocham i nawet jeśli wszyscy nas opuszczą ja zawsze będę przy nich.Świat lubi to co silne,piękne ,to co takie nie jest jest odrzucone, trudne to ale prawdziwe:(

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 1.7/5 (3 votes cast)

Odrzucenie…

Chłopcy ostatnie tygodnie chorowali,nie chodzili do szkoły i opuścili 2 zbiórki ministrantów.W środę zaprowadziłam Piotrusia do szkoły na egzamin po 6ej klasie.Bardzo mnie bolało,że żaden kolega nie powiedział mu nawet cześć,że żaden nie zagadał do niego.To samo na przerwie przed angielskim.Pytałam się o zbiórkę ministrantów, ponieważ za moim synem poszło większość chłopców na ministrantów,on był pierwszy.Obecnie przed świętami są dodatkowe zbiórki, więc pytałam kiedy.Jedni chłopcy mówili mi,że o 8ej,inni ,że o 9tej.w czwartek.W czwartek Mateusz obudził się z bólem brzucha,choć z trudem to zaszedł na zbiórkę,ale z niej wyszedł.Piotruś był sam.Po zbiórce pytałam chłopców którzy wychodzili co było, co trzeba…niestety tylko strząchali ramionami.W Wielki Czwartek jest Msza dla dzieci i na niej są młodsi ministranci,więc byliśmy,a po niej próbowałam się dowiedzieć co dalej.Jeden z animatorów rzucił,że chłopcy mają adorację od 16ej do 17ej. podobno miała być kartka w zakrystii ale nie było.Wróciłam więc do pomieszczenia gdzie byli starsi chłopcy i potwierdzili,że w piątek mają adorację od 16ej do 17tej.Cóż dziś okazało się,ze mieli od 15ej do 16tej,że o 15tej była obowiązkowa droga krzyżowa dla ministrantów,że rano była zbiórka i wieczorem kto nie był na zbiórce nie może iść w procesji itd.Piotrek był na zbiórce w czwartek,ale nic nie zapamiętał.Oto integracja:(przecież wielu z tych ministrantów chodzi z Piotrusiem do klasy widzą jak funkcjonuje,wiedzą,że potrzebuje pomocy,a traktują go jak powietrze.Dziś coś we mnie pękło,powiedziałam księdzu,że chłopcy nie będą dalej służyć.Spieszył się więc nic nie powiedział.Ale ja jutro odniosę resztę stroi i koniec.Czemu Piotruś bardzo to przeżywa bardzo płacze, pewnie kilka dni i nocy takich będzie.Czemu opisuję to tak dokładnie…bo dla wielu ludzi niepełnosprawny to ten kto jeździ na wózku inwalidzkim,a kto ma wadę wzroku to koniecznie musi mieć okulary.Chłopiec taki jak Piotruś, lub Mateusz nie wygląda na niepełnosprawnego.Choć tyle się mówi o autyzmie,o niepełnosprawności ,o integracji to jest wielka bujda na resorach.Ja jako matka staram się jak mogę,biegam i pomagam ile tylko mogę,ale nie wszystko mogę.Cóż z tego ,że taki kolega ma z matematyki 6kę,że ma z polskiego 6kę…skoro nie potrafi być człowiekiem czującym współczującym.Rośnie pokolenie egoistów nastawionych tylko na własne potrzeby i pokolenie wampirów takich jak ja którzy muszą wyszarpywać od nich to co jest takie chyba naturalne jak powiedzenie sobie cześć,czy jak się masz jak się czujesz.Dziś zrezygnowałam,ale nie zawsze tak będzie można, bo życie pisze różne scenariusze.Do puki mogę będę ich chronić.Jutro może Ksiądz będzie pytał dlaczego,może będzie namawiał aby chłopcy zostali,ale nie wiem czy powinnam się zgodzić.Przed Ołtarzem wszyscy ministranci są jak anioły ze złożonymi rękoma,lecz po za tym miejscem daleko im do nich.Nigdy nie zapomnę jak starsi chłopcy na zbiórce bez Księdza kazali Mateuszowi bić Piotrusia a ten to robił.Oni mieli ubaw a moje dzieci płakały Mateusz bo musiał bić brata a nie chciała, Piotruś,że Mateusza zmuszali aby go bił(o tym,że go bolało nie wspomniał)W tym wszystkim najgorsze jest dla mnie to,że ja nie obudzę się jutro z tego snu,moje dzieci są chore.Jednocześnie nie tak zaburzone aby nie rozumieć tego,że są odrzucani.Ile łez wylał już Piotruś,że nie ma kolegi, pyta czy w Toruniu będzie miał…Za chwilę Święta,a ja myślę sobie,że chciała bym by było już po.Straciłam cały nastrój do świętowania.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/5 (0 votes cast)