Dziekuję

Dziś chcę po raz ostatni podziękować Tym  wszystkim,którzy byli tu ze  mną i wpierali

9 (17)

Chce mi się płakać:((

Dziś urodziny Piotrusia,rano do tortu wsadziłam 12 świeczek i tak obudziłam mojego synka:)Mateusz nie

DSC_0040

O moich chłopcach…

Jutro  urodziny Piotrusia,rano  chłopcy  idą  do  szkoły  a  po  południu  mam wywiadówki  w  szkole,chłopcy

004

Wierzę:)))

Dziś  dostałam terminy  badania  chłopców w  Poradni  Psychologiczno-Pedagogicznej.Pierwsze  będzie  na koniec  lutego,a  ostatnie  na

kołdra 004

Czy dam radę:)

Czasem  są  takie chwile  gdy  wydaje  mi się,że  to moje  życie jest  nie do

080

Balowo:)

Dziś  chłopcy  mieli bardzo  zły dzień.Nie  wiem,może  to  pogoda,może    co  innego,ale  od  rana

004

Śniegowo:)

Od  wczoraj  pada  śnieg, zrobiło się  biało.Wcześnie  rano wyszłam  z  psem,pobiegał  sobie  po  śniegu

thumbs_006

Moje zwierzenia…

W  poniedziałek    w  szkole  jest  bal.Niestety  ja jeszcze  nie  mam  zasiłków,a  przez  to

3149_1_

Dziękujemy Pani Edycie:)))

Chcę jeszcze szczególnie podziękować Pani Edycie, która systematycznie co miesiąc wpłaca na subkonto chłopców

51

W czwartek z rana:)

Z królików zrezygnowałam, oczywiście nie na zawsze na koniec lutego na pewno po nie pojadę, tak powiedziałam Panu:)Na razie jestem w trudnej syt.ale nie mogę ulegać przygnębieniu,bo to nic nie da.Chłopcy dziś na 8:50 do szkoły więc trochę wyspani,oczywiście Mateusz musiał doprowadzić mnie do granic wytrzymałości nerwowej,ale udało mi się nie stracić równowagi.Kocham moje dzieci i gdy mają trudne chwile to i ja je mam w tym czasie,ulegam emocjom,lękowi, złości,lecz trzymam to w sobie,aby nie zabierać dziecku poczucia bezpieczeństwa.Wszystko zbieram w sobie,a gdy już dzieci nie ma ,potrafię nawet zakląć,albo płakać,wywalać z siebie te trudne uczucia.Odczuwam wielkie zmęczenie wywołane stresem.Kto na tym blogu bywa od początku wie ile problemów pokonałam.Nie wiem czy Ultimo będzie się odwoływać,wyrok się uprawomocni na początku lutego,wtedy ostatecznie zapomnę o tym koszmarze.Już znalazłam dla chłopców szkołę i mieszkanie.Mam jeszcze trudny zakręt finansowy spowodowany kaucją i naprawą pieca i to jedyny mój problem.Nie mam kogo prosić o pomoc,a nie jest łatwo.Wysłałam faktury do refundacji ale to wygląda tak:
Refundacje i wyciągi bankowe księgowane w dniu 21.01.2015 r.

Informujemy, że w dniu dzisiejszym:
księgowane są wyciągi bankowe z dnia:

– konto 15 1060 0076 0000 3310 0018 2615 – 02.01.2015 r.
– konto 41 1240 1037 1111 0010 1321 9362 – 02.01.2015 r.
– konto w ramach zbiórki Allegro 13 1240 1037 1111 0010 1760 2908 – 02.01.2015. r.
– konto 61 1060 0076 0000 3310 0018 2660 – 02.01.2015 r.

refundujemy rachunki i faktury od Rodziców/Opiekunów wprowadzone w dniach: – 26.11.2014 r.i 27.11.2014 r.
refundujemy rachunki i faktury od Kontrahentów (wystawców) wprowadzone w dniach: – 08.01.2015 r.i 09.01.2015 r.
wprowadzamy korespondencję otrzymaną w dniu: – 12.01.2015 r.
.

Czyli może w marcu się uda:)Dlatego z subkonta nie mam wielkiej pomocy na ten trudny czas.Mam nadzieję,że to przetrzymam i potem będzie już tylko dobrze:)

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
zwierzak (34)

I…

Co do królików…nie miałam odwagi mówić tak,ani nie napisałam,że jutro zadzwonię,ale bardziej na nie.Piotruś ma wystawiane oceny na półrocze.Historia,przyroda 5,ale plastyka 4.Nie wiem ale ta 4ka z plastyki bardzo mnie boli, chyba bardziej wolała bym aby miał wpisane zaliczone, niż tę 4kę.Czemu?Bo wiem,że on się bardzo stara,ale jest chory i nie potrafi pięknie rysować ,nawet pisze bardzo mało.Zdrowe dzieci zapisały już całe zeszyty a on 3 strony i to nie całe.To chore dziecko.Jak ma zasłużyć na 5kę.Czy łatwiej jest dostać piątkę z historii? Zawsze ma odrobione lekcje,zawsze ma książkę i zeszyt.Nauczyciele nie zapisują mu w zeszycie jak jest coś zadane to ja pytam o to i zawsze mu pomagam.Co można zrobić jeszcze.Przecież to głupio wygląda gdy ma się 4kę z plastyki.A może źle myślę,ale ostatnio za rysunek dostał 4- Mateusz dziś ma bardzo zły dzień.Od jego krzyku,protestów chce mi się płakać.W takich chwilach najchętniej bym uciekła.Rzucił talerzem rozerwał bluzę.Potem zamknął się w łazience i rwał papier,to go uspokoiło troszkę.Nie chciał bajki ale zrobiłam mu kąpiel z melisą.Teraz położył się do łóżka.Nie wiem,może będzie chory bo tak źle już dawno nie było.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
arbol de primavera[1]

Rozmyślam:)

Kolejny dzień gdy Piotruś miał na 7ą do szkoły,był strasznie zaspany,nieprzytomny,szkoda mi go było.No a ja po zaprowadzeniu chłopców do szkoły zastanawiam się dalej nad królikami,co tu robić.Dzwoniłam do Pana,ale odebrała jego córka i powiedziała,że nie ma go w domu,będzie dopiero po 16tej.Dowiedziałam się,że mają wszystkich ok 30szt,a z 7,8 są gotowe by je…(straszne… zamordować),ale najlepiej rozmawiać z tatą.Więc muszę czekać.Mam tylko jeden problem finansowy,wczoraj pisałam,że pójdę do lombardu ale nie mam z czym:(Taki królik kosztuje 90zł za szt,waży ok.3,4kg,jechać po jednego to bezsens, 3,4 to by było rozwiązanie,ale kupić mięso i podróż to nie na moją kieszeń.Tak sobie myślę,jak to rozwiązać.Z jednej strony aż się oczy śmieją na myśl o dobrym mięsie dla dzieci,a z drugiej włącza się kalkulator z wykrzyknikiem.Wszystko przez piec,przez kaucję za mieszkanie,gdyby nie to nie miała bym teraz pod górę,ale…myślę,że pójdę jednak do tego lombardu,może coś ugram.Wczoraj koleżanka mówiła mi,że 3lata temu wzięli kredyt na dom,sprzedali mieszkanie i mieszkają u teściów,dom w budowie,kredyt do spłacania,a mąż stracił pracę,Mają gorzej niż ja.Bo ja bardzo chcę kupić to mięso,ale jak nie teraz to potem,chcę tylko o to walczyć,bo to jest dobre dla chłopców,a ta moja koleżanka ma na prawdę wielki problem.Może dość tych rozmyślań:)

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
inne (52)

Moje codzienne troski i radości

Dziś jak zwykle Piotruś miał na 7ą ciężko było wstać,ale Piotruś jest dzielny:)We wtorki ma zajęcia indywidualne,poprosiłam Panią aby pomogła mu zrozumieć zadania z Excela i…poprawił jedynkę z informatyki na czwórkę, mówił,że pomagał też koledze zrozumieć te zadanie.Jestem z niego bardzo dumna.W szkole panuje moda na zbieranie kart sportowych.Wszyscy chłopcy oszaleli na ich punkcie.Pani w pobliskim kiosku mówi,że wszystko wykupują i kwitnie wymiana.Moje dzieci również temu uległy i choć nie rozumieją do końca zasad,która karta jest jaka to próbują.I gdy czekałam na Piotrusia po lekcjach ,przybiegł taki radosny z kartą w ręku i wołał mam Messi, co masz Messi ,Messi.Jaki on był szczęśliwy.Wymienił się z jakimś kolegą, był w grupie kolegów,nie był sam:)A czego najbardziej potrzebuje chłopiec jak nie bycia wśród kolegów,wspólnych tematów…Mateusz również zainteresował się tymi kartami.Bardzo bym chciała ich w tym wspierać,kupić czasem jakąś nową kartę, bo to ma dużo plusów.Poznają sportowców,zasady sportowe,uczą się zachowań społecznych,decydowania,wygrywać,przegrywać…taka paczuszka kosztuje chyba 3zł,a chłopcy mają jeszcze specjalne albumy.Może na urodziny Piotrusiowi kupię taki album,2 albumy bo Mateusza kocham tak samo:)Cieszę się z każdego zainteresowania chłopców normalnym życiem.Przecież to nic nadzwyczajnego,że chłopcy mają zainteresowania,że się razem bawią,ale dla dziecka autystycznego to nie takie oczywiste, więc cieszę się z tego ogromnie,że coś takiego się dzieje.Wczoraj dostałam wiadomość od Pana,który kiedyś sprzedawał mi mięso z królika a potem zrezygnował.Znów ma na sprzedaż.Bardzo mnie tym zaskoczył bo mówił,że już nie będzie hodował i na koniec wykupiłam wszystkie jakie były.Miałam jakiś czas zapas mięsa,lecz potem był problem z kupieniem.W sklepach ze zdrową żywnością ich nie mają,jedynie kurczaki,w dużych sklepach są króliki ale po nich Mateusz cierpi,muszą być czymś karmione co szkodzi.Przez ten cały czas jeździłam więc do Rybnika na rynek, tam czasem kobiety przywożą swoje kury,kaczki i króliki.Bardzo drogie to mięso,ale dobrej jakości.Niestety królik bywa bardzo rzadko,kurczaki jak najbardziej.Mateusz innego mięsa nie może,próbowałam z jagnięciną,ale ona ma swój zapach i chłopcy nie chcieli jej jeść.Muszę jutro dać odp. czy przyjadę po mięso,trzeba przygotować tuszki,muszę podać ilość.Jechać po jednego nie opłaca się bo to aż koło Żywca,a ja mam taki problem z kasą,że nie wiem co robić.Swoje króle są zupełnie inne niż te ze sklepu z ich mięsa można wiele zrobić, piec i kroić na kanapki, gotować na obiad, teraz chłopcy jedzą dużo pangi to taka ryba bez ości,gotuję warzywa,Piotrusiowi muszę miksować bo on nie gryzie, na malutki kawałek marchewki ma odruch wymiotny.Dieta chłopców to jest dla mnie koszmar.No i tak sobie myślę,może warto iść do lombardu i jechać po te króle.Będę się do jutra zastanawiać.Mateusz dziś dostał w szkole piątkę z plusem,dobrze się uczy,został zgłoszony do konkursu matematycznego ,,Kangur”.Niedługo w szkole będzie też bal przebierańców.To jest dla kas 1-3, starsze klasy mają dyskotekę.Moje dzieci chodzą na ten bal dla młodszych klas.Mój problem to stroje.Kupować nie chcę,ale wypożyczenie też kosztuje.Nie bardzo wychodzą mi ciasta bezglutenowe,a dokładnie nie mam talentu do tortów.Może ktoś przeczyta i wyśle mi przepis na tort dla dziecka na diecie bez mlecznej,bez glutenowej,bez cukrowej i bez jajek.Samo ciasto zrobię ale problem z przełożeniem.Galaretka odpada bo syn ma odruch wymiotny, mak to samo,rok temu próbowałam miksować owoce,ale też marnie wyszło.Masa z margaryny bez mlecznej.Chłopcy nie chcą jeść nowości,więc to loteria,a jeśli nie będą jeść to praca na marne.Takie moje codzienne troski i radości:)

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
88102_zmartwiona_sowa

Wieczorem:)

No i wieczór,byliśmy w kościele,potem wyjątkowo nie na spacerze,ale wróciliśmy do domu.Dowiedziałam się od kolegi z klasy Piotrka,że jutro na muzyce mój syn ma zagrać na flecie 2 kolędy i zaśpiewać…Wczoraj długo szukałam w internecie Excela bo Piotruś ze sprawdzianu dostał jedynkę i chciałam go poduczyć,ale nie znalazłam, bo podobno to można tylko kupić.Mateusz miał do napisania opowiadanie,więc również to zrobiliśmy:)Piotruś czuje się dobrze, choć rano miał chrypkę i katar,teraz jest lepiej więc mam nadzieję,że się nie rozchoruje.Wczoraj byliśmy na basenie,może to mu zaszkodziło,bo często wychodził z wody:(Mam problem z platformą wiszącą znów się przełamała.Była robiona na zamówienie ale nie miała atestu i kiedyś pękła potem Pan nam przybił takie wzmocnienia od spodu lecz wtedy cała konstrukcja stała się bardzo ciężka.Trzeba było je odkręcić i całość okręciłam szarą taśmą,na wierzchu kładłam koc.Niestety wczoraj znów się przełamało i to przy samym zaczepie.Bez tej platformy cała metalowa konstrukcja jest bez użyteczna,więc jutro chyba ją rozkręcę,zrobi się więcej miejsca.Kupować nowej platformy nie planuję bo nie zabiorę tego do Torunia.Tak…choć nie piszę w każdym wpisie to Toruń jest teraz moim największym wyzwaniem.Chłopcy już zapisani do Poradni P.P.w sprawie nowych Orzeczeń o Kształceniu Specjalnym.Jak tylko je będziemy mieli dostarczymy do szkoły.Tak bym chciała mieć trochę kasy aby na ferie pojechać z dziećmi do Torunia.Mieszkanie jest,ale puste nie zawiozę tam łóżek, wiec przydało by się kupić jakieś materace,śpiwory,albo kołdry do spania.Pewnie nic z tego nie wyjdzie bo ferie już w lutym.Gdzieś tam w środku czuję taką radość,że tyle się udało,że ten dług już nie będzie dla mnie udręką.Do serca wraca mi spokój,może tylko martwi mnie problem z kasą,ale czy ja jedna taki mam? Czasem to staranie aby podołać wszystkim wyzwaniom finansowym przypomina mi przejście przez niebezpieczną dżunglę człowiek musi się nieźle nagimnastykować,wykazać spryt,szybkość,każda decyzja może przynieść dobre lub złe rezultaty.Trzeba dużo siły aby się nie poddać.Moim celem jest doprowadzić chłopców do jak największej samodzielności,rozwinąć ich zdolności,talenty, ochronić przed niepotrzebnym cierpieniem i rozczarowaniem.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
thumbs_dsc00283

Niedzielnie:)

Piotruś dziś wstał z katarem i chorym gardłem.Na szczęście bez gorączki.Dostał leki i myślę,że nie będzie gorzej(do urodzin wyzdrowieje)Mateusz dziś też spokojniejszy,ale to chyba dlatego,że dziś taki spokojny dzień,nigdzie nie trzeba się śpieszyć.U chłopców bardzo ważny jest spokój.Dziś jeszcze nie byliśmy w kościele,bo chłopcom służba wypada później,a w piątek nie służyli, bo pomyliliśmy kolory stroju zamiast czerwonego,mieliśmy zielony,więc chłopcy byli ze mną w ławce.Piotruś lał łzy jak fasola bo nie mógł stać przy Ołtarzu.Dziś już biorę wszystkie stroje nie będzie wpadki.Zrobiłam ciasto ,takie mizerne, bo funduszy brak,ale chciałam zrobić chłopcom przyjemność:)Rano zaczepili mnie ludzie bo bardzo się im spodobał nasz pies.Rzeczywiście jest ładny i bardzo mądry.Dla mnie najbardziej podoba się to,że potrafi burknąć, jak wieczorem idę z nim to czuję się bezpiecznie,a myślałam,że pudel nie ma instynktu obrońcy…ma:)Najfajniej jest gdy Mateusz rzuca się na ziemię a pies podkłada się tak aby nie uderzył się mocno.Towarzyszy Piotrusiowi przy jedzeniu,siedzi obok aż syn skończy ,jak protestuje pies dotyka go łapką,popiskuje, liże po ręce…Jest na prawdę super:)

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
60

Nowa era…

Roślina aby pięknie wyglądała,dobrze rosła itd.potrzebuje odpowiednich warunków, wystarczy,że będzie miała za mało słońca, wody czy zaatakują ją szkodniki…każdy wie co się wtedy dzieje:(Człowiek również w niesprzyjających warunkach nie funkcjonuje prawidłowo.Długotrwały stres prowadzi do ogromnych kłopotów ze zdrowiem fizycznym i psychicznym.Dziś w Sądzie zostałam uwolniona od ogromnego stresu który mi towarzyszył prawie 12 lat.Czy nie można się wykończyć przez tak długi czas?Pisałam nie raz,że jestem wrakiem,że się załamuję…bo nie widziałam nadziei aby moje problemy się skończyły.Pokonałam największy bez pomocy prawników,znajomości prawa…z pomocą internetu.Niedawno miałam problem z piecem, też mam już go za sobą,znalazłam chłopcom dobrą szkołę.Chłopcy robią postępy Mateusz z angielskiego ma 6kę na półrocze,a z religii również jedyny w kasie ma 6kę.Ta moja walka nie jest widoczna głośna,ale jest.Bardzo dużo na tym blogu było o moich uczuciach,widać było jak wielka huśtawka temu towarzyszyła,a to tylko czubek góry tego co przeżywałam.Dziś mogę powiedzieć,że za mną pewien etap życia.Więc i ten blog się zmieni.Mam jeszcze trochę problemów finansowych,ale dam radę i będę pisać tu pozytywniej radośniej pewniej.Nastaje nowa era:)

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/5 (0 votes cast)