Chłopcy nie zawalczą sami…

Wczoraj Mateusz  wrócił ze szkoły niewyraźny, złapał  wirusa.Deszczowa i  chłodna aura temu sprzyja.Bolące gardło i katar to nic  fajnego.Dziś Piotruś będzie miał spotkanie z Wolontariuszem, będą się razem uczyć.Mnie dopadło zapalenie żył  więc trochę  mi ciężko.To moje zdrowie psuje się tu  i tam,ale ja  skupiam się na chłopcach, zadręczam  naszą sytuacją  jak mam  myśleć o sobie.Dziś wzięłam się za tworzenie zbiórki  na mieszkanie,to bardzo  trudne by  w kilku zdaniach opisać to wielkie pragnienie.Chłopcom bardzo potrzebny jest  dom.Czy się uda wątpię,ale jeśli nie spróbuję nie dowiem się.Wysłałam do organizatora potrzebne dokumenty i dziś zaczęłam edytować  zbiórkę,walczę  dla  chłopców, bo taka jest  prawda,że oni sami nie zawalczą.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/5 (0 votes cast)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *