Czy ktoś mnie zrozumie?

Za  zczęła się  szkoła, trzeci  rok szkolny w Toruniu, dziś chłopcy  rozpoczęli kolejny  etap.Piotrek w  kl  3 gim,a Mateusz   6kl szkoły podstawowej.W środę jedziemy do szkoły muzycznej na rozpoczęcie roku szkolnego.W  sobotę  wróciliśmy ze Śląska   gdyż Mateuszowi kończy się orzeczenie o niepełnosprawności.Na miejscu  okazało się,że  Lekarz zapomniał wypełnić dokumentów, drugi wziął nagły urlop i jechaliśmy  tak daleko prawie  na darmo.Jednak  lekarz obiecał dowieźć wszystko do orzecznictwa za mnie.Jutro  tam zadzwonię i się dowiem czy wszystko ok.Koniec orzeczenia  to  mniejsze zasiłki,czeka  mnie  trudniejsze dwa miesiące.To  zły czas  bo rozpoczęcie roku szkolnego  to  czas  gdy pieniądze są bardzo  potrzebne.Chłopcom  jednak   udało  mi się kupić większość potrzebnych rzeczy.Czekam na program mieszkanie  plus , to daje  mi taką mikro nadzieję na odmianę losu dla nas.Na Śląsk dzieci nie chcą wracać  bardzo niechętnie tam jeżdżą, ja mam również złe wspomnienia i jadę tam  z  ciężkim sercem.Chciała bym zrezygnować z tamtego mieszkania ale się  boję bo teraz  ledwie daję radę wynajmować, bardzo  ciężko jest mi się utrzymać w Toruniu, jestem  tu dla chłopców i tylko dlatego.I  dlatego,że  mają tu dobrą szkołę i środowisko  nie wracam na Śląsk.Jak  wiadomo  w sierpniu dzięki zrzutce udało mi się zabrać chłopców nad  morze na parę dni.Z  tej zbiórki opłaciłam  noclegi, resztę  utrzymania płaciłam sama.Niestety  bardzo  to nadszarpnęło  moje finanse.Najgorsze  dla mnie jednak było to,że  pewne osoby bardzo mi dokuczały.Jak wiadomo nie jestem silna i  to mnie załamało.Ogólnie do dziś się nie pozbierałam  z tego powodu.W tamtym czasie  założyłam też zbiórkę na mieszkanie i przez te osoby wszystko zlikwidowałam.moja sytuacja  jednak jest  dobrze  znana  organizatorom   i przy ich wsparciu ta  zbiórka będzie  wznowiona.Wiem ,że  muszę  walczyć staram się ,ale  jestem tylko człowiekiem  i każde  złe przeżycie zostawia we mnie ślad.Czasem  czuję,że nie jestem sama, a czasem myślę,że jednak  tak  częściej  jednak,że  jestem sama.Moje życie jest trochę inne niż  większości ludzi, nawet tych co  mają dzieci z autyzmem.Nie było mnie stać na leczenie chłopców,cała ich rehabilitacja była  na moich barkach, bo  dobra rehabilitacja kosztuje.O tym wiedzą  rodzice dzieci z autyzmem i dobra dieta również  nie jest tania,dlatego  ta  szkoła  jest  dla nas jak  bajka bo wreszcie moje dzieci mają  zrozumienie pomoc , to czego wcześniej nie miały.Niestety  nasza sytuacja bytowa  jest  trudna i to  mnie odróżnia od wielu innych rodziców chorych dzieci.Ja  nie chcę bogactwa , nie chcę  urody  ani sławy,ale tak bardzo  z całego serca  pragnę mieć  tu w  Toruniu choć dwa  małe pokoiki  w nich  azyl  dla chłopców.I  dziś  gdy wracam  tego bloga  to mam łzy w oczach   bo  nie wiem  czy  ktoś mnie  tu zrozumie, a nie potępi…

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/5 (0 votes cast)

2 thoughts on “Czy ktoś mnie zrozumie?

  1. Pani Asiu…madrzy ludzie,ktorzy znaja zycie…doskonale Pania zrozumia…a innymi niech sie Pani nie przejmuje…..Pozdrawiam

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *