Koniec

Czuję się  jak pies ,który  nie  jest nikomu potrzebny,Czasem ktoś  wyciągnie  rękę z jedzeniem albo wodą,ale  większość pozostaje  obojętna a  niektórzy  reagują  wrogo.Pytanie…czy  można mieć odwagę  by  przyjąć pomoc?To,że na naszej zrzutce udało się zebrać trochę pieniędzy  na wakacje,było moja ogromna radością,bo  to  szczęście dla moich dzieci.Jednak pierwszy dzień zaczęłam dostawać bardzo przykre wiadomości oskarżenia o  wyłudzenie, o  nieuczciwość, o żerowaniu na chorych dzieciach, o oszustwach itd.Chłopcy bawili się na plaży a  z moich oczu płynęły łzy.Podjęłam  decyzję o powrocie  do  Torunia.Nie  chcę  więcej pomocy zlikwiduję konto  na F i  bloga.Bo  nie chcę dalej cierpieć.Pies  którego nikt nie chce  czasem  ze strachu nie  podejdzie  po jedzenie  nawet  gdyby  bardzo  chciał.Ja  wiem ,że ta  pomoc  była dla chłopców, ale  tyle cierpienia jest w moim sercu.Nie przespana  noc  i  mocne postanowienie ,że internet  dla mnie jest sprawą zamkniętą.Jeżeli  ktoś ma do  mnie żal  z całego serca przepraszam.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/5 (0 votes cast)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *