Wakacje…topnieją…

Kilka  dni  spędzone nad morzem było dla chłopców dużą  radością.Ja  skupiałam się  mocno  na finansach  ponieważ  każdy wie jakie są ceny  w  takich turystycznych miejscowościach  i  aby  dużo mieć a mało wydać:).Trochę to męczące,ale  dla  mnie liczy  się dobro  dzieci więc   skoro im się podobało,wyjazd uważam za bardzo udany.Po  powrocie też nie siedzimy w domu, dużo spacerujemy po mieście, bo Toruń  jest piękny.Dodatkową,, atrakcję,, stanowią wizyty  lekarskie i zbieranie  dokumentów ponieważ Mateuszowi kończy się ważność orzeczenia o niepełnosprawności.Przygotowujemy się też  to roku szkolnego.Dostaliśmy  wiadomość o rozpoczęciu roku szkolnego w szkole muzycznej,a  Piotrek będzie  miał pomoc Wolontariusza,  długo się  naszukałam ale  się udało  i na pewno będę o tym jeszcze pisała.W tym roku czekają  go egzaminy gimnazjalne,ale  tak na 90% jestem zdecydowana aby wydłużyć mu etap  edukacyjny.Polegało by to na tym ,że  w tym roku szkolnym nie był by oceniany i nie otrzymał by na koniec roku świadectwa ale zaświadczenie i program roczny realizował by w  2 lata.Jest jeszcze  klasa  rok młodsza  więc  można to zrobić.Dodatkowo Piotrek ma tam dobrego kolegę i  wiekowo syn powinien być  w 2kl. Decyzja jeszcze nie  zapadła,Oczekuję   na nabór  wniosków na mieszkanie plus,podobno  po wakacjach ma   to być ogłoszone.Cały czas  staram się o zamianę mieszkania.Moja sprawa  trafiła też do jednej z Fundacji,ale aby nie drażnić nieprzychylnych mi  ludzi nie piszę o tym teraz:)Wierzę,że  nam się los odmieni,ale tylko jeśli będę walczyła…walczyła  dla chłopców.

 

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/5 (0 votes cast)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *